Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tecze woda kałamutna.
– Myła moja, czoho-s smutna?
– Ja ne smutna, łem serdyta,
Czerez tebe-m znoczi byta.
Była mene mamka znoczi
Za Jwankowi kari oczi,
Szcze j kazała – bude byty,
Szczob Jwanka ne ljubyty.
A ja Jwanka tak ljubuju,
De sja strinu, tam ciłuju.
Oj Iwanku, serce moje,
Ne je takych, jak my dwoje?
Mamko moja, zrob my daszczo,
Za Iwankom duże tjażko.
Meni maty worożyła –
Wzjała tyczku ta j nabyła.
Mamko moja sołodeńka,
I ty buła mołodeńka,
Ty chodyła tak za njańkom,
Jak ja teper za Iwankom.
Tobi buło dobre, maty,
Miż swojimy wybyraty:
Ty ljubyła moho njańka,
Ja ljublju czużoho Jwanka.
Oj jakby my w’jedno żyły,
Nam by ljudy zawydiły,
Bo my taki parowani,
Jak hornjatka malowani.
Tecze woda koło seła,
A diwczyna wże weseła:
Łjubyłysja, kochałysja –
Czerez roczok pobrałysja.